Scroll to top

Mikrochirurgiczna denerwacja prącia w leczeniu przedwczesnego wytrysku

MIKROCHIRURGICZNA DENERWACJA PRĄCIA W LECZENIU PRZEDWCZESNEGO WYTRYSKU

Wytrysk przed­w­czes­ny (ang. pre­ma­ture ejac­u­la­tion, łac. ejac­u­la­tio prae­cox) jest prob­le­mem medy­cznym dotyka­ją­cym ok. 6% męskiej pop­u­lacji powodu­ją­cym negaty­wny wpływ zarówno na życie sek­su­alne mężczyzny jak i jego part­ner­ki. Mimo to jedynie 9% pac­jen­tów skarżą­cych się na przed­w­czes­ny wytrysk zgłasza się do lekarza, zwyk­le z powodu przeko­na­nia o braku skutecznego leczenia. Sza­cu­je się, że u 90% z tych mężczyzn tzw. czas wewnątrzpochwowej sty­mu­lacji (IELT, ang. Intrav­agi­nal Ejac­u­la­tion Laten­cy Time) wynosi mniej 1 min, gdzie w pop­u­lacji pol­skiej śred­nio czas ten wynosi nieco powyżej 5 min­ut. Co ciekawe, aż u 49% pac­jen­tów zdarza się tzw. wytrysk „ante por­tas”, czyli wytrysk nasienia pojaw­ia­ją­cy się jeszcze przed jego wprowadze­niem do pochwy.

 

 

KRYTERIA ROZPOZNANIA PRZEDWCZESNEGO WYTRYSKU

Niem­niej, według definicji ISSM (ang. The Inter­na­tion­al Soci­ety for Sex­u­al Med­i­cine) do postaw­ienia diag­nozy wytrysku przed­w­czes­nego konieczne jest spełnie­nie kilku dodatkowych kry­ter­iów:

  1. Wytrysk nasienia praw­ie zawsze wys­tępu­ją­cy przed upły­wem 1 min­u­ty pen­e­tracji wag­i­nal­nej (stały wytrysk przed­w­czes­ny wys­tępu­ją­cy od momen­tu rozpoczę­cia życia sek­su­al­nego – 65% pac­jen­tów) lub skróce­nie tego cza­su poniżej 3 min­ut u osób, u których wcześniej ten czas mieś­cił się w grani­cach normy (naby­ty wytrysk przed­w­czes­ny – 35% pac­jen­tów).
  2. Niemożność odroczenia wytrysku nasienia w przy­pad­ku niemal wszys­t­kich sto­sunków wag­i­nal­nych (>70%).
  3. Negaty­wne emoc­je i zachowa­nia związane z zaburze­niem takie jak: zaw­sty­dze­nie, niepokój, frus­trac­ja lub unikanie kon­tak­tów sek­su­al­nych.

Pac­jen­ci doświad­cza­ją­cy prob­le­mu przed­w­czes­nego wytrysku częs­to charak­teryzu­ją się przed­w­czes­ną erekcją (łac. erec­tio prae­cox), na którą uwagę zwraca­ją zwyk­le part­ner­ki, które wcześniej współżyły z mężczyz­na­mi z cza­sem IELT w zakre­sie normy. Dodatkowo, typowa jest również tzw.  detumes­ten­tia prae­cox, czyli niemal naty­ch­mi­as­towe ustąpi­e­nie erekcji po wytrysku nasienia.

Warto zaz­naczyć, że oso­by wykazu­jące praw­idłowy czas IELT i mimo to skarżące się na zbyt wcześnie pojaw­ia­jącą się ejaku­lację mają tzw. subiek­ty­wny wytrysk przed­w­czes­ny. Takim osobom najczęś­ciej pole­ca się porad­nict­wo w porad­ni sek­suo­log­icznej lub zas­tosowanie metod sek­su tantrycznego.

 

ZACHOWAWCZE METODY LECZENIA PRZEDWCZESNEGO WYTRYSKU

W przy­pad­ku wyraźnego niepoko­ju pac­jen­ta związanego z doświad­czanym przed­w­czes­nym wytryskiem, jego blokady sek­su­al­nej lub prob­lemów w relacji part­ner­skiej zale­ca się kon­sul­tację z psy­cholo­giem lub sek­suolo­giem.

Wśród metod radzenia sobie z prob­le­mem opisano wiele tech­nik behaw­io­ral­nych, w tym mas­tur­bację przed sto­sunkiem, tech­ni­ka „start-stop”, tech­ni­ka „squeeze”, których skuteczność jest ogranic­zona i krótkotr­wała.

Jed­ną z dostęp­nych metod leczenia far­mako­log­icznego są kre­my lub spraye znieczu­la­jące miejs­cowo skórę i żołądź prą­cia, które 2–3x wydłuża­ją czas IELT. Wśród preparatów najskuteczniejsze są te zaw­ier­a­jące lidokainę i prilokainę, które pełny efekt osią­ga­ją po upły­wie 5–20 min­ut. Przed sto­sunkiem należy jed­nak zmyć preparat z powierzch­ni prą­cia lub założyć prez­er­waty­wę, żeby uniknąć ewen­tu­al­nego zmniejszenia czułoś­ci lub drętwienia pochwy u part­ner­ki. Jed­nak ze wzglę­du na możli­wy negaty­wny wpływ na plem­ni­ki, preparatów tych nie powin­ny stosować oso­by stara­jące się o potomst­wo.

Spośród leków doust­nych dostęp­ny jest tra­madol, PDE5‑I, dapkse­ty­na, klomipram­i­na oraz dłu­godzi­ała­jące leki z grupy SSRI. W prak­tyce klin­icznej lekarze najczęś­ciej decy­du­ją się na te ostat­nie, które w prze­ci­wieńst­wie do pozostałych zaży­wa się codzi­en­nie i spośród których najsil­niejsze dzi­ałanie wykazu­je parokse­ty­na w daw­ce 20–40 mg. Na taką for­mę leczenia odpowia­da ok. 80% pac­jen­tów. Bardziej szczegółowe dzi­ałanie tych leków opisano w opra­cow­a­niu poświę­conym m.in. far­mako­log­iczne­mu lecze­niu przed­w­czes­negu wytrysku (link).

 

CHIRURGICZNE METODY LECZENIA PRZEDWCZESNEGO WYTRYSKU

W niek­tórych opra­cow­a­ni­ach niezad­owole­nie z rekomen­dowanego leczenia zachowaw­czego (tzn. nieop­er­a­cyjnego) wykazu­je ok. 25% mężczyzn z przed­w­czes­nym wytryskiem. Głównie z powodu braku skutecznoś­ci lub chę­ci znalezienia trwałego rozwiąza­nia dla swo­jego prob­le­mu.  Dlat­ego jako ostat­nią lin­ię leczenia, w przy­pad­ku bard­zo zmo­ty­wowanych pac­jen­tów, u których nieskuteczne okaza­ły się wcześniejsze formy leczenia zachowaw­czego, wymienia się pró­by leczenia zabiegowego. Wyróż­nia się tutaj między inny­mi zabieg usunię­cia naplet­ka czyli tzw. obrzezanie całkowite, ale doniesienia o jego skutecznoś­ci w lecze­niu przed­w­czes­nego wytrysku są sprzeczne. W poje­dynczych bada­ni­ach jedynie u 10% pac­jen­tów obser­wowano dwukrotne wydłuże­nie cza­su IELT. Inną for­mą postępowa­nia zabiegowego jest pop­u­larne w kra­jach azjaty­c­kich (przede wszys­tkim w Kor­ei Połud­niowej) ostrzyknię­cie żołędzi prą­cia kwasem hialuronowym, które powodu­je 3–5x wydłuże­nie IELT, jed­nak kosztem 24–37% ryzy­ka niezad­owole­nia z efek­tu wiz­ual­nego prą­cia oraz ryzy­ka bliznowace­nia skóry pokry­wa­jącej jego żołądź.

Mikrochirurgiczna denerwacja prącia. Mikrochirurgiczna neurotomia prącia.

MIKROCHIRURGICZNA DENERWACJA PRĄCIA

Obec­nie coraz więk­szą pop­u­larność, zwłaszcza w kra­jach azjaty­c­kich, zysku­je selek­ty­w­na mikrochirur­gicz­na den­erwac­ja prą­cia, pole­ga­ją­ca na prze­cię­ciu (neu­ro­to­mia) lub wycię­ciu (neurek­to­mia) 50–70% gałęzi uner­wia­ją­cych żołądź prą­cia, co w kon­sek­wencji ma zmniejszyć ilość bodźców czu­ciowych i opóźnić moment wys­tąpi­enia wytrysku nasienia. Zabieg wykonu­je się z wyko­rzys­taniem mikroskopu chirur­gicznego (zapew­ni­a­ją­cy 10-krotne pow­ięk­sze­nie), zwyk­le w znieczu­le­niu miejs­cowym, z lub bez jed­noczes­nego obrzeza­nia, w zależnoś­ci od pref­er­encji pac­jen­ta. Okrężne cię­cie skóry prą­cia wykonu­je się w odległoś­ci ok. 1 cm od rowka zażołęd­nego. Przeci­na­jąc powierz­chowną i głęboką warst­wę pow­ięzi dociera się do gałęzi ner­wowych położonych w środ­kowej częś­ci prą­cia, które przeci­na się lub wyci­na, pozostaw­ia­jąc po 2 ner­wy o śr. 1–2 mm w obszarach na godzinie 11–1, 1–5 oraz 7–11 i  stara­jąc się zachować ich równomierne rozmieszcze­nie (zwyk­le prze­cię­ciu pod­da­je się 7–9 gałęzi ner­wowych). Wolne końce prze­cię­tych ner­wów pod­dawane są elek­trokoag­u­lacji.

Co ciekawe, wykazano, że pac­jen­ci z przed­w­czes­nym wytryskiem mają więk­szą ilość gałęzi ner­wowych o śred­ni­cy >1mm w porów­na­niu do mężczyzn niedoświad­cza­ją­cych tego prob­le­mu. Tak wyko­nana den­erwac­ja prą­cia zapew­nia trwałe 3–6x wydłuże­nie IELT (zwyk­le osią­ga­jąc 6–7 min­ut). Po zabiegu pozostaw­ia się szwy wchła­nialne niewyma­ga­jące ich późniejszego usuwa­nia, nato­mi­ast pac­jen­ci mogą wznow­ić akty­wność sek­su­al­ną miesiąc po zabiegu. W bada­ni­ach stwierd­zono wzrost satys­fakcji pac­jen­tów z życia sek­su­al­nego z 23% (± 6%) do 61% (± 17%), nato­mi­ast z efek­tu zabiegu zad­owolonych było 70–82% mężczyzn.

Mikrochirurgiczna denerwacja prącia. Mikrochirurgiczna neurotomia prącia.

Po zabiegu nor­mal­ny jest niewiel­ki obrzęk oraz sini­ak, które ustępu­ją na przestrzeni kole­jnych kilku­nas­tu dni. Wśród możli­wych powikłań związanych z zabiegiem wymienia się: pod­skórny krwiak, zakaże­nie rany, nad­mierne bliznowace­nie, zmienione czu­cie żołędzi prą­cia tzw. parestez­je (3,8–4,5%), opóźniony wytrysk (6,8 %), uczu­cie drętwienia żołędzi prą­cia (8,1%), zaburzenia erekcji (0,4%; zwłaszcza, gdy wycię­ta zostanie zbyt duża ilość gałęzi ner­wowych), nieskuteczność zabiegu (do 12%), pow­stanie ner­wia­ka w proksy­mal­nym końcu prze­cię­tych ner­wów. U 10,2% pac­jen­tów obser­wowano nawrót dolegli­woś­ci, związany najpraw­dopodob­niej z przeci­naniem ner­wów zami­ast ich odcinkowym wyci­naniem lub prze­cię­ciem zbyt małej iloś­ci włókien ner­wowych. Mimo to, jedynie 3,4% pac­jen­tów jest niezad­owolonych z przeprowad­zonego zabiegu.

Related posts